Bez Gwiazdek, czyli uwielbienie kuchni polskiej

Restauracja B* to miejsce, w którym można poznać smaki kuchni regionalnej. Powrót do korzeni to zawsze dobry pomysł. W lokalu co jakiś czas zmieniać się będzie menu, które będzie skakać z jednego regionu, do drugiego i pokazywać ich piękno na talerzu.

Praca za granicą
http://praca.sherpaforce.pl/oferty-pracy-w-holandii
Oferty pracy w Holandii.
Praca za granicą w nowym wymiarze.

Restauracja zaopatruje się w produkty u lokalnych dostawców – stawiają na naturalne i zdrowe jedzenie. Myśląc zdrowe chodzi przede wszystkim o naturalne, a nie bez tłuszczu. Bez Gwiazdek, to niewielka, klimatyczna restauracja – nie zmieści się tam więcej, niż 30 osób. Panuje tam ciepła i nastrojowa atmosfera, co tworzą przyciemnione światło i jazzowa muzyka. Co można tam zjeść? Do wyboru jest 4, 5 i 6 – daniowe menu.

Do tego, można zdecydować się na wine-pairing, albo wybrać wino z karty. Wybór 5-daniowego menu jest bardzo dobrym wyborem – można wtedy poznać smaki, które mają królować w restauracji oraz zapoznać się z umiejętnościami kucharzy. Na początku, warto wybrać coś z regularnego menu. Rozpoczynając od chleba, można otrzymać trzy rodzaje chleba pieczonego na miejscu. Z dobrym chlebem świetnie się komponują dobre dodatki od polskich producentów, takie jak olej rzepakowy z Góry Św. Wawrzyńca i masło ekologiczne z Radziłłowa. To na dobry początek.

Czego warto spróbować? Na pierwszy ząb – burak, który jest podany tak, że swoim wyglądem przypomina piękny kwiat róży. Cienkie plasterki marynowanego buraka połączone z pigwą, cała konstrukcja wznosi się na musie z topinambura, a całość skropiona jest deszczem z miodu. Następna propozycja – grzyby. Rydze są podawane z grillowaną sałatą rzymską, szczawiem i bulionem grzybowym. Szef kuchni wykazał się tutaj prawdziwą artystyczną duszą – jest to danie idealne na jesień.  Pyszny i soczysty miętus również jest godny polecenia. Podany na pociętej kalarepie, z moczonymi w czarnej herbacie rodzynkami, co może nieco dziwić, do tego razowiec. To bardzo oryginalne połączenie świeżej ryby z rodzynkami sprawia, że danie nabiera niecodziennego, kontrastującego smaku.

Dla smakoszy – czarnina – wielką odwagą wykazał się szef kuchni proponując to swoim klientom. Nie każdy lubi takie smaki, a czarninę trzeba też umieć dobrze zrobić. Tutejsza jest świetna.  Kolejną propozycją jest schab w chlebie. Żytnie ciasto chlebowe jest schowkiem dla pokrojonego w kostkę soczystego schabu i dla kapusty z grzybami. To bardzo ładny obraz dla oka, jak również genialna uczta dla podniebienia. Coś słodkiego? Prostota – gruszka i śliwka – to deser dla osób, które lubią nie za słodkie desery, a świeże i orzeźwiające.

Gruszka jest przypieczona, położona na musie ze śliwki i śmietanki, całość jest podkreślona cebulką w słodko-kwaśnej zalewie. Widać i da się odczuć, że to miejsce powstało przede wszystkim z miłości do kuchni i wielkiej pasji. I przede wszystkim powstało dla ludzi, którzy doceniają dobrą, Polską kuchnię.

Powiązane wpisy